CplusE #22 – Przeprawa promowa (czas pracy cz. 6)

Witajcie! Przeprawa promowa sama w sobie nie jest niczym trudnym. Po prostu wjeżdżamy na prom, płyniemy do miejsca docelowego i z niego zjeżdżamy. Tak? No właśnie nie do końca.

Wszystko się komplikuje, gdy jesteśmy kierowcą ciągnika siodłowego i przeprawę trzeba jakoś zaznaczyć na tachografie. Jak to zrobić pozostając w zgodzie z przepisami? Zapraszam na CplusE, jedziemy z tematem.

Czas pracy kierowcy

Tachografy cyfrowe dają nam możliwość włączenia funkcji prom/pociąg, którą wykorzystać możemy, gdy – jak to ujmują przepisy – „towarzyszymy” pojazdowi w trakcie przeprawy promem, albo przejazdu pociągiem.

Funkcję prom/pociąg symbolizuje łódka. Trzeba ją wprowadzić zawsze, gdy jesteśmy na promie po ostatecznym ustawieniu zestawu w ładowni, a przed skierowaniem się na pokład. Jeśli mamy tachograf analogowy, trzeba oznaczyć przeprawę promową na odwrocie wykresówki.

Przepisy pozwalają przerwać regularną pauzę dobową w określonych warunkach na promie i pociągu. Jak wszyscy wiemy, to bardzo wygodne, ale z takiej opcji możemy skorzystać tylko w określonych warunkach.

Przykładowo wiąże się z tym konieczność przerwania pauzy spowodowana wjazdem na prom i zjazdem z niego, a jak pamiętamy, odpoczynku dziennego w normalnej sytuacji przerywać nie wolno.

W tachografie funkcję prom/pociąg znajdziecie po wejściu w menu podstawowe POJAZD.

Sytuację z promem reguluje dobrze nam znane rozporządzenie WE 561/2006. Dokładnie artykuł dziewiąty. Rzućmy na niego okiem.

W sytuacji, kiedy chcemy wykręcić pauzę dobową w trakcie której jest robiony wjazd i zjazd z promu, musimy pamiętać przede wszystkim o tym, że przepisy dopuszczają przerwanie odpoczynku tylko pod warunkiem, że jest to regularny dzienny odpoczynek.

Czyli musi on trwać 11 godzin (lub 3+9), w trakcie których możemy przerwać go tylko dwukrotnie (jedna operacja na wjazd, a druga na zjazd). A obie przerwy nie mogą trwać dłużej niż godzinę.

Do tego kierowca zawodowy podczas przeprawy musi mieć do dyspozycji koję lub kuszetkę. 

Tylko spełniając wszystkie powyższe warunki możemy taką regularną pauzę dobową zaliczyć jako prawidłową.

W sytuacji, gdy na przykład na promie brakuje koi, to na tachografie musimy zaznaczyć dyspozycje. Wówczas nie da rady wykręcić żadnego odpoczynku.

Prawidłowe odebranie odpoczynku regularnego na promie

Teraz na przykładzie pokażę wam, jak to powinno prawidłowo wyglądać. Popatrzcie na grafikę.

Najważniejsze jest to, że przy odbieraniu odpoczynku dziennego na promie suma czasu odpoczynku przed wjazdem, czasu spędzonego przez nas na promie oraz odpoczynku po zjeździe musi zmieścić się w okresie 24 godzin od momentu rozpoczęcia pracy.

To wymusza na nas dokładne obliczenie czasu od rozpoczęcia pracy do przybycia do portu. Na grafice dokładnie widać, że nie powinno to trwać dłużej niż 12 godzin, bo braknie nam wtedy czasu na minimalny, jedenastogodzinny odpoczynek.

Uwzględniając oczywiście maksymalny wymiar czasu, który mamy na wjazd na prom i zjazd z niego w porcie docelowym. Przypominam, na to mamy godzinę.

W praktyce wygląda to tak, że powinniśmy zajechać do portu wcześniej. Rozpocząć przerwę, a kiedy przyjdzie czas wjechać na prom. Wtedy dopiero włączyć funkcję prom/pociąg. Potem, gdy już będziemy na miejscu zjechać z promu. Zaparkować i dokończyć przerwę do minimalnego wymaganego przez przepisy czasu, czyli 11 godzin.

Operacja wjazdu i zjazdu

Dobra, ale co z operacją wjazdu i zjazdu? Przecież nie da się po prostu, płynnie wjechać na prom. Trzeba podjeżdżać, czekać w kolejce i tak dalej. Ustawodawca zdaje sobie z tego sprawę i przewidział rozwiązanie.

Wjazd lub zjazd powinny zostać zapisane w tachografie jako jedna operacja. Krótkie postoje pomiędzy jazdą powinniśmy zaznaczyć jako inna praca.

Nie wolno w miejscach krótkich przerw zaznaczać pauzy, bo przez inspektora może zostać to potraktowane jako trzy osobne przerwania odpoczynku, a tak robić nie wolno.

Istotne jest, byście pamiętali o poprawnym wprowadzeniu kraju rozpoczęcia i zakończenia. Najlepiej jest wpisać to tak jak jest na grafice.

Czyli zaczynamy pracę w Polsce, a kraj zakończenia wprowadzamy zaraz po dotarciu do portu, więc także w Polsce. Następnie, kraj rozpoczęcia trzeba wpisać dopiero jak dotrzemy do portu docelowego, po zakończonym pełnym dziennym odpoczynku.

Są jednak jeszcze inne sytuacje warte zaznaczenia, bo niekoniecznie na promie chcemy odebrać regularną przerwę w całości. Możemy ją na przykład podzielić zgodnie z zasadą 3 + 9.

W takim wypadku pamiętajmy, że liczba przerwań dotyczy całego regularnego dziennego okresu odpoczynku, który sobie podzieliliśmy na dwie części. Całego okresu, a nie dwóch jego fragmentów.

Wynika z tego, że możemy przerwać operacją wjazdu i zjazdu pierwszą, trzygodzinną część lub drugą, dziewięciogodzinną, ale nie obie na raz.

Dobrze widać to na grafice. Tu kierowca przerwał dłuższą część dzielonej przerwy.

Jest jeszcze opcja wykorzystania skróconego dziennego odpoczynku na promie.

W zasadzie można tak zrobić jedynie w momencie, kiedy prom płynie więcej niż 9 godzin np. tak jak jest na linii Gdynia – Karlskrona, gdzie płynie się około 10,5 godziny, więc wystarczająco długo.

Do tego minimum 9 godzin z czasu spędzonego na promie musi zawierać się w ciągu 24 godzin od rozpoczęcia pracy, czyli w jednym cyklu dziennym.

Taki odpoczynek nie może jednak być przerwany zjazdem i wjazdem, które wliczają się w tej sytuacji do okresów prowadzenia.

Na koniec pozostaje nam jeszcze jedna ewentualność, czyli odbiór odpoczynku na promie w podwójnej obsadzie, gdzie w normalnych warunkach nie ma konieczności kręcenia 11 godzinnej pauzy dobowej. Na promie jest trochę inaczej.

Dzienny odpoczynek trwający 9 godzin, który w podwójnej obsadzie jest przepisowy, nie może być przerwany wjazdem i zjazdem. Czyli całe 9 godzin musicie spędzić na promie. Do tego trzeba się z tą przerwą zmieścić się w 30 godzinnym cyklu dobowym właściwym dla podwójnej obsady.

Podkreślam, odpoczynku 9 godzinnego nie można przerywać wjazdem na prom i zjazdem, ale – jak już wspominałem – można przerwać odpoczynek 11 godzinny. Również w podwójnej obsadzie. Wygląda to tak.

Jeśli pauza jest przerwana wjazdem i zjazdem z promu, to – podobnie jak w pojedynczej obsadzie – łączny czas pauz musi wynosić 11 godzin, a łączny czas wjazdu i zjazdu max 60 minut.

Pomimo, że w podwójnej obsadzie nie ma normalnie pauz 11 godzin, ale wedłyg definicji regularny odpoczynek trwa minimum 11 godzin i taki tutaj trzeba zastosować. W takiej sytuacji planując sobie trasę w podwójnej obsadzie dobrze jest zostawić 18 godzin na dotarcie do portu. No i oczywiście godzinę rezerwy na wjazd i zjazd z promu.

Podsumowanie

Wiem, że to wszystko strasznie zawiłe, ale ja tego nie wymyślałem. Dobrze też zdaję sobie sprawę z tego, że mówię o temacie na sucho. W porcie promowym czasem może być niemały chaos i w ogóle. Tyle że przepisów i tak trzeba się trzymać, więc warto je znać i rozumieć.

Na koniec dodam, uprzedzając pytania, że nie polecam próby wykręcenia odpoczynku tygodniowego na promie. Wprawdzie można znaleźć informacje, że polski Sąd potraktował taką sytuację jako poprawną pod pewnymi warunkami.

Ale wytyczne komisji europejskiej są jednoznacznie przeciwne takiemu rozwiązaniu. Dlatego też sugeruję jednak dostosować się do wytycznych komisji i nie przerywać odpoczynku tygodniowego wjazdem lub zjazdem z promu.

Tyle na dzisiaj. Jeśli wam się podobało dajcie lajka i zasubskrybujcie kanał. Życzę szerokości z CplusE. Do zobaczenia.

Dodaj komentarz

Shopping Cart
Przewiń do góry