CplusE #06 – Wymiana koła sterującego

Witajcie! Wydawać by się mogło, że wymiana koła to nic skomplikowanego, ale biorąc pod uwagę gabaryty pojazdów ciężarowych i kół na których jeżdżą… To możemy mieć pewne kłopoty. Jak ich uniknąć? Postaram się to wyjaśnić.

Nazywam się Adam Wołowiec, zapraszam na CplusE, jedziemy z tematem.

Z tymi oponami, to jest sporo do opowiadania. Dużo jest różnych ciekawostek i trików, które chcę wam pokazać, dlatego podzieliłem ten temat na trzy odcinki.

Teraz będzie bardziej ogólnie, ale pokażę wam też jak – po kolei – zająć się wymianą koła sterującego w ciągniku.

W kolejnych odcinkach powiem o wymianie opony napędowej i w naczepie.

Jeśli widzieliście już ten filmik, a chcecie po prostu jeszcze raz obejrzeć dokładnie proces wymiany koła sterującego, to przeskoczcie do tej minuty.

INFORMACJE OGÓLNE

Z oponami pierwszą styczność powinniśmy mieć w trakcie kontroli zestawu przed wyjazdem. Mamy o tym szczegółowy filmik.

W trakcie takiej kontroli można rzucić okiem na stan bieżnika.

Bieżnik nowych kół może mieć nawet do 20 mm. W Polsce minimalna głębokość bieżnika w samochodach ciężarowych to 1,6 mm (jeden i sześć dziesiątych milimetra). Tutaj w Omedze wewnętrzne przepisy mówią, że wymienia się oponę z bieżnikiem do 4mm.

Oczywiście opony się od siebie różnią. Są różni producenci, różne modele. Są opony z dużą przyczepnością, nastawione na przebieg. Są też inne, nastawione na niskie spalanie.

RZECZY NIEZBĘDNE I PRZYDATNE PRZY WYMIANIE KOŁA

Co musimy mieć, żeby spokojnie wymienić koło? Z rzeczy niezbędnych to:

·         Klucz do kół z przedłużką. Przydadzą się dwa rozmiary klucza. Najczęściej wystarcza 32mm, ale zdarzają się ciągniki, które mają nakrętki 33mm, więc musimy to mieć ze sobą.

·         Do tego sprawny i dostosowany do wysokości ciągnika i naczepy podnośnik. Warto od czasu do czasu sprawdzić, czy działa i uzupełnić w nim olej.·         Musimy mieć też kamizelkę.

Z rzeczy, które ułatwią nam pracę dobrze jest zorganizować sobie:

·         Klucz przekładniowy, który ułatwia znacznie odkręcanie zapieczonych nakrętek. Więcej o działaniu klucza przekładniowego opowiem wam przy innej okazji.

·         Do tego deska lub klocek, ułatwiające wam podłożenie podnośnika pod ciągnik, gdy mamy zupełnego flaka z przodu. Opona bez powietrza sprawia, że ciągnik jest bardzo nisko. Najechanie na deskę uszkodzonym kołem da nam przestrzeń na podnośnik.

·         Przydadzą się też kliny pod koła. Dla bezpieczeństwa.

KOŁO STERUJĄCE

Kilka słów o kołach sterujących. Tutaj są stosunkowo najmocniejsze opony, bo te koła poddawane są dużym przeciążeniom, np. podczas skręcania. One są najbardziej narażone na różne najechania czy obicia gdy manewrujemy, więc muszą być mocne.

Czemu? Bo jeśli nam wystrzeli opona koła sterującego, to taki wybuch może wam urwać:

Dobra, teraz do wymiany.

WYMIANA KOŁA STERUJĄCEGO

Gdy zauważycie, że koło jest do wymiany,  musicie zatrzymać się jak najszybciej, ale w bezpiecznym miejscu. Najlepsze są oczywiście parkingi albo szerokie pobocza.

Co ważne, zatrzymajcie się tak, żebyście mieli dostęp do kół zapasowych i miejsce na wymianę. Jak sobie podjedziecie za blisko barier drogowych, to nic nie zrobicie.

Koła zapasowe są dwa. Znajdziecie je na naczepie. Jedno jest w rozmiarze naczepowym, a drugie w rozmiarze koła napędowego. Ściągamy je o tak.

Dobrze jest przygotować sobie całe stanowisko zanim zaczniemy odkręcać koło. Bierzemy narzędzia i przygotowujemy koło zapasowe, a dopiero później odkręcamy.

Przed wymianą koła w przedniej osi, warto wypoziomować ciągnik, żeby był dobry dostęp od przodu.

Jeśli mamy totalnego flaka, to trzeba najechać zepsutym kołem na wspomniane deski lub drewniany klocek. Inaczej nie podstawicie podnośnika.

Nakrętki luzujemy przed podniesieniem koła. Jak są zapieczone, to warto użyć klucza przekładniowego.

Teraz podkładamy podnośnik. Można to zrobić tutaj, albo tu bliżej koła. Jak mamy słabszy albo mały podnośnik, to lepiej tu bliżej. No i podnosimy.

Następnie odkręcamy nakrętki do końca. I ściągamy koło. Robimy to tak.

Jeśli koło nam się zapiecze kopanie nic nie da. Wtedy można uderzyć w nie np. kołem zapasowym. Można też użyć odrdzewiacza.

W skrajnych przypadkach – o ile mamy taką możliwość – trzeba przejechać się kilka metrów do przodu i do tyłu na poluzowanych nakrętkach. Wystarczy zostawić 2 albo 4. Powinno puścić.

Pamiętajcie, że przed montażem musimy wyczyścić powierzchnie przylegające koła.  Bo jeśli tam będzie np. zaschnięty piasek, to on w trakcie jazdy się wykruszy. Zrobi luzy i uszkodzi felgę, a nawet piastę.

Musimy też wyczyścić piastę.

Koło to 100 kilogramów bezwładnej wagi. Ale od czego jest łeb na karku i triki pracowników serwisu. Robi się to tak.

Koło siedzi.

Rurka, którą sobie pomogłem to po prostu przedłużka od klucza.

Teraz nakrętki. Najpierw sobie dokręcamy ręcznie ile się da.

Potem używamy klucza. Najpierw dokręcamy po przekątnej, a potem dokoła.

Opuszczamy.

Po opuszczeniu podnośnika wystarczy dokręcić mocniej. Chowamy narzędzia, ładujemy zepsute koło w miejsce zapasówki i w drogę.

PODSUMOWANIE

Pamiętajcie, żeby po przejechaniu około 50km zatrzymać się i jeszcze dokręcić świeżo wymienione koło.

Tak to wygląda w dużym skrócie.

W kolejnych odcinkach serii o wymianie kół, pokażę wam jak wymienić koło na osi napędowej i w naczepie.

Teraz to wszystko. Jak wam się podobało dajcie łapkę w górę, jeśli chcecie więcej zasubskrybujcie. Dzięki za dziś.

Życzę szerokości z C plus E. Do zobaczenia.

Dodaj komentarz

Shopping Cart
Przewiń do góry