Witajcie! Tachografom poświęciliśmy już sporo uwagi na naszym kanale. Pojawiały się nowe przepisy i nowe generacje urządzeń, o których za każdym razem wam opowiadaliśmy. Tym razem pochylimy się nad konsekwencjami niedostosowania się do obowiązujących regulacji.
Z końcem lutego skończył się okres przejściowy, w którym wstrzymywano się z wystawianiem mandatów za brak tachografów drugiej generacji. Od 1 marca sytuacja się zmieniła, a uprawnione służby państw unijnych mogą karać kierowców i przewoźników za brak wymaganych urządzeń.
Kraje członkowskie samodzielnie decydują o wysokości kar, dlatego w dzisiejszym odcinku przyjrzymy się sytuacji w Europie. Powiemy wam, gdzie mandaty są najwyższe, a gdzie prawo traktuje kierowców łagodniej. Pamiętajcie o subskrypcji kanału, a ja zapraszam na CplusE. Jedziemy z tematem!
Zanim przejdziemy do stawek, krótka powtórka z nowych tachografów.
Tradycyjne tachografy, zarówno analogowe, jak i cyfrowe pierwszej generacji, były podatne na oszustwa, co prowadziło do naruszeń przepisów dotyczących czasu pracy i odpoczynku kierowców. Nowe urządzenia mają na celu wyeliminowanie tych problemów poprzez zastosowanie zaawansowanych technologii, takich jak komunikacja satelitarna i zdalny dostęp do danych. Obowiązek instalacji smart-tacho 2.0 stał się częścią unijnego Pakietu Mobilności.
W sensie technologicznym tachografy drugiej generacji są rozwinięciem swoich cyfrowych poprzedników, czyli inteligentnych urządzeń pierwszej generacji.
Smart-tacho 2.0 lub inaczej G2V2 oprócz zapisu umożliwiają zdalny odczyt danych o aktywności kierowcy, a także śledzenie satelitarne. Urządzenia rejestrują też dodatkowe informacje. Prawdziwą nowością jest jednak wykorzystanie standardu bluetooth, co w przyszłości umożliwi tworzenie zewnętrznych aplikacji wspomagających pracę kierowców i przewoźników na bazie informacji z tachografu.
Wykorzystanie tachografów jako narzędzia wsparcia przewoźników brzmi zachęcająco, ale nie ma co ukrywać, że zasadnicza funkcja tych urządzeń polega na czymś zupełnie innym.
Zwolennicy nowych tachografów podkreślali, że przyczynią się one do poprawy bezpieczeństwa na drogach poprzez skuteczniejsze egzekwowanie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców. Przeciwnicy wprowadzenia inteligentnych urządzeń drugiej generacji zwracali uwagę na wysokie koszty i możliwe problemy związane z koniecznością ich instalacji.
To już jednak historia. Przepisy wprowadzono, a w ślad za nimi należało zapewnić ich skuteczną egzekucję.
Unia Europejska nie ustanowiła wspólnych wytycznych dotyczących sankcji za brak zainstalowanego urządzenia drugiej generacji. Zamiast tego, poszczególne państwa członkowskie samodzielnie określają kary za naruszenie tego obowiązku, co prowadzi do zróżnicowania ich rodzajów oraz wysokości w różnych krajach.
Chociaż naruszenie przepisów pozostaje wykroczeniem, to ciężar sankcji w niektórych państwach potrafi być bardzo dotkliwy. Tym bardziej, że na mandaty i grzywny mogą nakładać się kary administracyjne.
Najbardziej restrykcyjne kary przewidziano we Francji. Górny pułap grzywny nad Sekwaną wynosi 30 tys. euro, czyli mniej więcej 125 tys. zł. Na tym nie koniec bo odpowiedzialnym za brak wymaganego tachografu grozi również kara do roku pobawienia wolności. W przypadku stwierdzenia uchybień pojazd zostaje zatrzymany do czasu rozwiązania problemu. Podobne sankcje przewidziano w Luksemburgu przy czym maksymalna kara finansowa jest tam o 5 tys. euro niższa.
Szeroki przedział sankcji obowiązuje w Niemczech. W przypadku stwierdzenia braku wymaganego urządzenia przewoźnicy mogą tam zostać ukarani mandatami w przedziale od 750 do 30 tys. euro.
W skrajnych przypadkach może dojść do zakazania prowadzenia działalności transportowej na terenie Niemiec. Jeżdżąc przez Niemcy, należy również pamiętać, że po zakupie pojazdu lub wymianie tachografu na nowy model konieczne jest jego zablokowanie przy użyciu karty przedsiębiorstwa. Brak przeprowadzenia tej procedury może skutkować nałożeniem dodatkowych kar podczas kontroli.
Wysokie kary wprowadziła również Słowacja. W razie naruszenia przepisów w kraju naszego południowego sąsiada możemy zapłacić ponad 16 tys. euro kary i stracić tablice rejestracyjne.
Zdecydowanie łagodniej do sprawy podchodzi natomiast Litwa. W tym bałtyckim kraju grzywna dla kierowcy zamyka się w widełkach od 350 do 600 euro, czyli nie przekroczy przybliżonej równowartości 2,5 tys. zł. Wyższe kwoty zapłacą osoby prawne oraz podmioty odpowiedzialne – w ich wypadku kwota waha się od 900 do 1,7 tys. euro. Dodatkową sankcją jest brak możliwości kontynuowania jazdy do czasu wymiany tachografu.
W Austrii i Włoszech, czyli kolejnych popularnych kierunkach wśród naszych przewoźników, kary kształtują się na średnim czy może raczej średnio-wysokim poziomie.
W kraju Mozarta za uchybienia związane z tachografem zapłacimy od 400 do 5 tys. euro. We Włoszech mandat za brak smart-tacho wynosi od 866 do 3464 euro. Podobne kwoty przewidziano dla właściciela pojazdu. Kierowcy musi się również liczyć z zawieszeniem prawa jazdy na okres do 3 miesięcy.
Surowa ręka sprawiedliwości dosięgnie przewoźników także na Półwyspie Iberyjskim.
W Hiszpanii kwota mandatu wynosi co najmniej 2001 lecz nie więcej niż 4 tys. euro. Do czasu wymiany urządzenia samochód może zostać unieruchomiony. W sąsiedniej Portugalii grzywna może sięgnąć nawet 6 tys. euro, czyli w przybliżeniu 25 tys. zł.
Warto pamiętać, że obowiązek nowych tachografów egzekwowany jest także w kilku krajach, które formalnie nie są członkami Unii Europejskiej. Kary za brak wymaganych urządzeń nakładane są w Szwajcarii, Norwegii i Wielkiej Brytanii.
W Polsce za brak inteligentnego tachografu grozi kara 10 tys. zł dla firmy transportowej i 2 tys. zł dla osoby zarządzającej transportem. Dodatkowo w razie braku wymaganego urządzenia służby zatrzymują dowód rejestracyjny pojazdu z dopuszczeniem do ruchu maksymalnie na 7 dni. Główny Inspektorat Transportu Drogowego przestrzega, że brak wymiany tachografu może być również rozpatrywany w kategoriach badania dobrej reputacji, czyli jednego z wymogów uzyskania i utrzymania licencji zawodowej
Na koniec przypominamy, że w ramach wyjątku pojazdy zarejestrowane między 15 czerwca 2019 roku a 20 sierpnia 2023 r. mogą jeszcze jeździć z inteligentnym tachografem pierwszej generacji. Taki stan potrwa jednak tylko do 21 sierpnia 2025 r., dlatego warto pospieszyć się z wymianą.
Chyba nikt nie lubi być karany, dlatego dziś wyjątkowo nie będziemy was pytać, co o tym sądzicie. Jeżeli jednak macie pomysły, jak powinno wyglądać egzekwowanie nowych przepisów w zakresie tachografów – śmiało się nimi podzielicie. Tymczasem życzę szerokości z CplusE i do zobaczenia.
